Owca poprosiła mnie, bym rozsławiła jej biblię, tak więc, o to jej biblia :
Jam jest Owca Porno, która jest i której nie ma choć jest gdyż jest, ale jej nie ma cieleśnie takiej jaka jest.
Jam stworzyła świat choć go nie ma, ale jest z tym małym problemem, że jest, ale go nie ma. Ten kto wierzy we mnie musi również wierzyć w moich braci : Twiggy'ego oraz Flying Spaghetti Monster.
Jam jest i powiadam biada wam ludzie, którzy wierzycie, choć brak wam wiary gdyż ja was nie zbawię, to nie jest kurwa moja bajka, tylko tych chujków chodzących po ziemi jako misjonarze, dupodarze i batmany, o ile takowych znacie, spotykacie lub musicie widzieć, gdyż to wasz chujowy obowiązek, prócz wiary we mnie i moich braci.
Oto przykazania moje, lepiej je zapamiętajcie chujki:
1. Macie wielu bogów, po co się ograniczać do jednego, ale ja jestem na pierwszym miejscu, gdyż jestem kobietą i macie mnie szanować do chuja pana.
2. Nie musicie mnie miłować itd., wystarczy, że czytacie moje historie, w których tępie ludzi.
3. Waszym obowiązkiem jest noszenie glanów lub czarnych ciuchów lub pieszczochów i tego typu rzeczy, a najlepiej wszystko razem, gdyż ja takie rzeczy noszę, a wy macie obowiązek brać ze mnie przykład, byle nie we wszystkim.
4. Nie budujcie kościołów ani takich innych pierdół bo mi to koło chuja lata, którego nie mam, wydajcie kase na coś bardziej szlachetnego jak np. na pomoc dzieciom.
5. Żyjcie tak by wam było dobrze i waszym sąsiadom, bo jak będzie im z wami źle to szybko się wyprowadzą i nie będziecie mieli kogo wkurwiać.
6. Nie wiem co dalej, więc tu sobie wymyślcie coś własnego, byle w miarę etycznego, jeśli wiedziecie o co chodzi.
Oto wyznanie wiary, które możecie jebać tak samo jak moje przykazania:
Jest jedna Owca Porno sprawiedliwa, choć nie sprawiedliwa, która jest, choć jej nie ma bo jej nie ma choć jest. Owca Porno sądzi żywych jak i umarłych i rzuca w nich chujami bez większych oporów. Wraz z Owcą są dwie osoby boskie, Twiggy oraz FSM, które pomagają Owcy, gdy zbytnio się zaćpa. Twiggy jest po prawicy, a FSM jest po lewicy, bo to stwór z makaronu, którego Owca Porno jeszcze nie zjadła. Owca jest sprzymierzeńcem mutantów, wampirów i innych takich. Owca Porno pisze się zawsze z dużych liter, a jak nie to chujki z was tępe i niech wam chuj w oczy kole.Inne bóstwa nie są mnie godne, gdyż ja jestem kobietą, a kobieta jest stworzycielką, a więc ja Owca Porno jestem godna wszystkiego czego nie jestem godna, a nawet tego czego jestem.
Drogie dzieci moje, pijcie piwa, chlejcie wina i koniecznie rozsmakujcie się w coli, gdyż cola, a nawet pepsi to mój boski napój, który i wy powinniście spożywać zwłaszcza, gdy modlicie się do mnie.
Teoria stworzenia świata:
Cóż, z kurwą kozą Amalteią najebałyśmy się i tak przez przypadek koza puściłą się w krzakach na jakiejś zjebanej planecie, z jakimś jebańcem i po tym spłodziła dziecko, które nazwała Avenjusz Sataniusz, kopnęła go kiedyś w żebro i mu żebro wypadło i koza na to naszczała i rozwinęło się z tego nowe życie, nazwane Kostja Śmiertelnikus, pierwsze dziecko stało się szatanem, a drugie żniwiarzem dusz, po tym jak się kiedyś kłócili zrobiła się wielka padaka, i sru, stworzył się świat, który rozkwitł życiem po tym jak się pogodzili. I tak powstał świat, który ptrzebował kogoś, kto będzie nim rządził, a więc Owca zrobiła makaron spaghetti i kazała kozie na niego nasikać, wtedy makaron zaczął ożywać i tak powstał bóg zwany Flying Spaghetti Monster, który zaczął rządzić światem, gdyż Owca wolała chodzić naćpana i miała w dupie innych ludzi. A tam ten świat, na którym puściła się koza został spalony na popiół przez Owca, gdyż była na tripie i chciała zrobić ognisko. I teraz jest tylko jeden świat, którego nie ma, ale jest gdyż jest, lecz go kurwa nie ma.
I pamiętajcie, by również czcić Twiggy'ego, gdyż jest jebanym multiinstrumentualistą i chodzi w jebanej różowej sukieneczce, w której nie chce go widzieć, ale że to chujek zrodzony z pięćsetnej kobiety szatana to macie go czcić, ale mnie bardziej bo bezemnie by go nie było i nie byłby kochankiem Rudej Mendy, która jest... bo jest, choć jej nie ma takiej dokładnie jaka jest, bo jest trochę inna niż jest, ale ważne, że jest